5 pytań o pompę ciepła. Co warto wiedzieć? | Budowaidom

5 pytań o pompę ciepła. Co warto wiedzieć?

106
Instalacja pomy ciepła

Pompę ciepła coraz chętniej wybiera się jako domowy system ogrzewania. Niestety, ale narosło też wokół niej nieco mitów i niedopowiedzeń, które warto wyjaśnić. Jak działa ten system? Czy jest trudny w obsłudze i przede wszystkim: czy bardzo wiele trzeba wyłożyć  na taką instalację? Oto odpowiedzi na tak postawione pytania.

Po pierwsze: jak działa pompa ciepła?

Na czym polega zasada działania pompy ciepła? To rozwiązanie w zakresie ogrzewania jest propagowane jako chroniące klimat i czerpiące większość energii z otaczającego nas środowiska.

Jak to wygląda w szczegółach? Złożona jest z trzech części:

  • system pobierania ciepła z powietrza, gruntu lub wody – krąży tutaj ciecz, glikol, który jest odpowiedzialny za pobór ciepła ze środowiska,
  • pompy ciepła – dzięki niej możliwe jest spożytkowanie ciepła odzyskanego ze środowiska,
  • elementów odpowiadających za dystrybucję lub czasowe przechowywanie ciepła – czynnikiem grzewczym najczęściej jest tutaj woda. Przejmuje ona ciepło i rozprowadza je po instalacji i budynku.

Po drugie: z czym związany jest montaż pompy ciepła?

Wejście w życie nowych standardów ciepła WT2021 prowadzi do zaostrzenia wymogów dotyczących niskiego wykorzystania energii – stąd coraz częściej koniecznością staje się zastosowanie odnawialnych źródeł energii. Tutaj pompa ciepła sprawdza się bardzo dobrze. Dodatkowo nie ma w tym przypadku konieczności budowy komina, co zmniejsza koszt budowy domu. Bardzo często łączy się ją z instalacją fotowoltaiczną na dachu. 

Dodatkowo sama pompa ciepła nie jest urządzeniem pracującym hałaśliwie lub produkującym spaliny, co pozwala ją umieścić w pomieszczeniu gospodarczym lub garażu, ale bez konieczności wydzielania specjalnie zaprojektowanej kotłowni. Wyróżnia się instalacje jednoczęściowe (monoblok) lub dwuczęściowe (split), gdzie jedna z części, ta chłodnicza, musi być umieszczona na zewnątrz budynku. Urządzenie nie ma wielkich rozmiarów – przypomina dużą lodówkę.  

pompa ciepła w domu
Photo from Freepik.com

Po trzecie: czy trudno jest sterować pompą ciepła?

Pompa ciepła klasyfikowana jest niemalże jako system bezobsługowy. Przejawia się to tym, że zaoszczędzimy czas, który normalnie musimy poświęcić na rozpalanie, podkładanie opału lub czyszczenie pieca. Do jej obsługi wystarczy odpowiednie zaprogramowanie systemu i nanoszenie ewentualnych korekt w późniejszym czasie. Warto zauważyć, że daje to większą oszczędność od kotłów na pellet czy ekogroszek, które wyposażone są w podajnik zasypowy.

Po czwarte: czy można zamontować pompę w starszym domu?

Często zmiana rodzaju ogrzewania związana jest z kosztownymi przeróbkami dokonywanymi po to, żeby odpowiednio przygotować budynek od strony technicznej. W przypadku pompy ciepła takie trudności właściwie nie istnieją. Zaletą jest to, że w przypadku starszych budynków można się ubiegać o dofinansowanie. 

Po piąte: ile może kosztować pompa ciepła?

Pompy ciepła, zwłaszcza powiązane z inwestycją w panele fotowoltaiczne, są rozwiązaniem nowoczesnym i proekologicznym. Niestety, zwracają się najczęściej po dość długim okresie czasu – wciąż jeszcze ich montaż jest dość drogi i stąd wiele  osób, potencjalnie zainteresowanych taką instalacją, rezygnuje.

>> Zobacz też: Czym jest ogrzewanie etażowe?

O jakich kwotach wypada w tym przypadku mówić? Oczywiście bardzo wiele zależy od wielkości domu, co jest czynnikiem decydującym. W przypadku średniej wielkości domu, czyli takiego o powierzchni do 150 m² zwykle określa się dolną granicę kosztów instalacji na przynajmniej 50 tys. zł. W przypadku większego metrażu rosną też oczywiście koszty.

Czy mimo wszystko pompa ciepła jest opłacalnym rozwiązaniem? Niewątpliwie po kilkunastu latach montaż zacznie się zwracać. Warto jednak zaznaczyć, że to wybór bardzo przyszłościowy: uniezależnia nas np. od zawsze bolesnych dla portfela wahań cen surowców energetycznych. Daje więc nieco nadziei na to, że i w przyszłości będzie można ogrzewać się niskim kosztem i bez strachu o podwyżki.

Dorota Prokopiak

Zostaw komentarz